Ostatni weekend w domu

Wpadałam tak tylko na chwilę, bo nadal szał przed wyjazdowy, dach jeszcze robią pogoda nie zawsze dopisuje, ale w przyszłym tygodniu wreszcie skończą i mam nadzieje będzie spokój na lata. Dzisiaj pierwsze pranie w nowej pralce jak na razie super no i dużo ciszej pracuje niż ta stara. Zostały 4 dni do wyjazdu a ja nawet walizki jeszcze nie wyjęłam do pakowania jakoś nie mogę się zebrać postanowiłam, że dopiero zacznę się pakować w niedziele. Byłam dzisiaj zaszczepić kota, na rok spokój. Kotka cały dzień na mnie obrażona bo Pani nie dobra włożyła kota do transportera i zaniosła do Pani weterynarz – jutro już będzie dobrze. Wczoraj byłam z koleżankami na kawie, nie mogłyśmy się zgrać aż wreszcie się udało miło spędziłyśmy czas, szkoda tylko że tak szybko to minęło. Teściowa znowu po chemii dzisiaj źle się czuje, moja mama też nie zbyt cukier znowu ma bardzo wysoki i ciężko go zbić, no i problemy dzisiaj znowu z oddychaniem, powiem Wam, że coraz bardziej zaczynam się martwić jej stanem. Na szczęście pod koniec miesiąca już siostra będzie mieszkać w naszym mieście to będę bardziej spokojna. Teraz pewnie przez kilka dni znowu nie będę się odzywać muszę się nacieszyć rodziną przez te ostatnie dni.

Miłego weekendu, ściskam 🤗

Reklama

7 myśli na temat “Ostatni weekend w domu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s